Mam na imię Marta i tworzę historie, które zostaną z Wami już na zawsze.
Moja miłość do robienia zdjęć narodziła się już w czasach szkolnych, kiedy w moich dłoniach gościła głównie cyfrówka rodziców. Od tamtego czasu mieliśmy za sobą kilka wzlotów i upadków – jak w prawdziwej miłości. Niezmiennie jednak jest to moja największa pasja. Lubię też obserwować – ludzi, otoczenie, naturę, zmieniające się światło. Jestem typowym wzrokowcem, dzięki czemu widząc chociażby jedno miejsce, w głowie tworzy mi się już cały zamysł na nasze spotkanie. Cenię sobie detale, czy to podczas pakowania dla Was odbitek, czy podczas samego robienia zdjęć.
Fotografuje to co prawdziwe – Wasze emocje, czułe gesty i uśmiechy. Wasze rozmowy, urywki z codzienności i ważne dla Was chwile. Nasze spotkania są pełne rozmów, często wymiany doświadczeń. Śmiechów i chwil zapomnienia o otaczającym nas świecie.
JESTEM TUTAJ ABY UWIECZNIAĆ WASZĄ MIŁOŚĆ I RADOŚĆ. WASZE CIEPŁO I PIĘKNO. TO CO DLA WAS NAJWAŻNIEJSZE.
Mama dwójki maluchów, Basi i Stasia. Żona mojego najlepszego przyjaciela. Kochająca kwiaty, kawę z dużą ilością pianki i wszystko co przytulne. Zdecydowanie romantyczka, wrażliwa, ale przy tym uparcie dążąca do celu. Szukająca choćby odrobiny magicznego światła, zawsze i wszędzie. Uwielbiająca spacerować leśnymi ścieżkami. Kochająca morze, zachody i wschody słońca. Widok starych, klimatycznych kamienic przyprawia mnie o szybsze bicie serca.
Od zawsze wydawało mi się, że widzę i słyszę więcej… Zwracam uwagę na małe szczegóły, przenikające światło przez korony drzew zatrzymuje mnie na kilka minut w miejscu. Zawieszam wzrok na tym, obok czego inni przechodzą obojętnie. Wsłuchuję się w śpiew ptaków i szum fal. Wpatruje się w niebo pełne gwiazd nocą i błękit nieba za dnia szukając kształtów w delikatnych, białych chmurach.
Staram się czerpać z każdego dnia tyle ile mogę. Dla dzieci, dla siebie, dla męża. Uwieczniam naszą codzienność każdego dnia, bo czas pędzi jak szalony i nie ważne jak bardzo chciałabym zapamiętać dany moment, za jakiś czas o tym zapomnę… A żeby móc za kilka lat wspominać ten moment, robię zdjęcia. Naszą codzienność, często bardzo zwyczajną, ale naszą. Wyjątkową, magiczną pamiątkę.